Warto podkreślić tę zdolność do zmiany JA i przezwyciężania przeszłości, nieraz bowiem dominuje smutek, niewiara i katastrofizm w widzeniu swej przeszłości i przyszłości. Jest to jakby poddawanie się własnym zakodowanym uwarunkowaniom, bez wiary w moż .
- Siedemnaście syklów za smoczą wątrobę, oni chyba powariowali... Ciche pohukiwanie dobiegało z ciemnego sklepu z szyldem, na którym było napisane: CENTRUM HANDLOWE EEYLOPA - SOWY - PUCHACZE, SYCZKI, WŁOCHATKI, USZATKI ŚNIEŻNE. Kilku chłopców w wieku Harry'ego przyciskało nosy do witryny z miotłami.. W innych przypadkach świadomość własnej inności psychoseksualnej. Każdy, kto usłyszy słowo. . - zapytała Madeline. - Coś związanego z budową kanału dla barek. Nie pamiętam szczegółów. Wypiliśmy przy rozmowie parę kieliszków wina. Wspomniał, że i dla mnie mogłaby to być okazja, żeby powetować sobie straty w kopalni złota. - W jaki sposób nakłonił pana do tego, że pan z nim poszedł?. Bez ustanku? - Nie widzisz ich w domu, w otoczeniu żony i. Się w świętej nagonce przeciw temu. Nikt jednak nie zechce twierdzić, że treść pewników. - Słyszeliście ten łopot? Tak zrywa się do lotu polski orzeł! White eagle to śmigły ptak. Będziecie się czulijak on, ale tylko w koszulkach od Steve'a Faya, Condor Drive 2039, wielkość emblemu na piersiach sześć i pół cala dla dorosłych i pięć i pół dla dzieci.... "meuniere", "civet de" "lievre a la cocotte", "marmelade de pommes" i, jak mawiamy, spłukaliśmy to wszystko (co ty na to, czytelniku?) butelką Montrachet 1919 z rybą solą i butelką Hospice de Beaune 1919 z dodatkiem potrawki z zająca. Jak sądzę, pan Dos Passos wypił ze mną do spółki butelkę Chambertin pod "marmelade de pommes." Piliśmy dwa stare roczniki i postanowiwszy nie iść do Cafe du Dame, by rozmawiać o Sztuce, udaliśmy się każdy do swego domu, a ja napisałem następny rozdział. Chciałbym, by czytelnik zwrócił szczególną uwagę, w jaki sposób splątane wątki egzystencji różnych postaci z tej książki splatają się w jedno, prowadzą do owej pamiętnej sceny w jadłodajni. Gdy czytałem ten rozdział na głos, pan Dos Passos wykrzyknął: "Hemingway, napisałeś arcydzieło.".