In article , oelka_...@kolej.pl
says...
> Nadal uwazam to za dosc dziwny, jesli nie toporny sposob rozrozniania.
> Miejsce zamieszkania, a nawet wyksztalcenie nie musi wplywac na poziom
> kultury.
Jesli ktos nie ma w zyciu zadnych osiagniec, to chwali sie pochodzeniem.
I bedzie podniecal sie piszac o tym, ze jest prawdziwym
'Warszawiakiem.' Brzmi to rownie zasciankowo jak stwierdzenia: jestem
prawdziwym 'szczeniakiem,' 'katowiczakiem' albo patyczakiem. Rownie
dobrze mozna mowic o sobie: jestem prawdziwym Ziemianinem,
'Ziemianiakiem' albo ziemniakiem. Wyobrazmy sobie tez wigilijny wieczor,
gdy zwierzeta zaczynaja mowic: jestem prawdziwym cielakiem z krowy-
prakrowy.
..:: fabio
PS. Jestem prawdziwym czlowiekiem.