Ensitherum pisze:
> T pisze:
>> Ta, zielone sciany i 3 m^2 na glowe to naprawde krolewskie warunki.
>> Twoim zdaniem maja odbywac kare przykuci do sciany w wilgotnym lochu?
> wtedy robiliby wszystko aby nie wracac do pierdla.
Wierzysz jeszcze w bajki?
To pewnie tez wierzysz, ze nigdy do pierdla nie trafisz? Bo, np. panstwo
nigdy sie nie myli, no i czlowiek tez nigdy sie nie myli.
Zatem kazdy wiezien siedzi slusznie, tyle, ile mu sie nalezy, ani minuty
i ani godziny dluzej. Kazdy tez jest tak zdemoralizowany, ze nie oplaca
sie jego resocjalizacja.
A, ze niestety...jestesmy w tym strasznym zachodnim kregu
cywilizacyjnym, to nie mozemy ich tak po prostu odstrzelic.
ani tych ktorzy kradna w supermarketach, ani tych, ktorzy spowodowali
wypadek, jadac za szybko, ani tych, ktorzy skusili sie na pare zlotych,
bo zobaczyli luke w systemie.
Jaka szkoda, prawda?
Wake up, Neo! W wiezieniach siedza twoi wspolobywatele, tez Polacy,
pewnie czesc z nich to twoi byli sasiedzi. Moze, kto wie - jedna z cel
czeka na ciebie? Nigdy nie braknie paragrafow.
Zawsze mnie zadziwialo, jak bardzo ludzie potrafia odseparowac sie za
pomoca wytrycha "my-oni". Jak mocno trzeba nagiac swoj umysl, zeby nagle
"im" nie dac prawa do miski wody, czystej sciany czy tez kibla.
Nawet w nazwie tego watku, Dusiolek dal sie poniesc tej dychotomii. No
bo przeciez pregierzanie to "elyta narodu".
Polecam obejrzenie filmu "eksperyment". Mimo, ze zrobiony na podstawie
prostego, oslawionego doswiadczenia Zimbardo, to dosyc realnie pokazuje,
do czego prowadzi takie dystansowanie.
drA